Puławy .online - tym żyje miasto
HomeSPORTZmienne szczęście Azotów w PP

Zmienne szczęście Azotów w PP

Zmienne szczęście Azotów w PP

Rewelacyjnie spisujący się w rozgrywkach Pucharu Polski szczypiorniści Azotów-Puławy II zmierzyli się w ćwierćfinale rozgrywek z wicemistrzem Polski Orlenem Wisłą Płock. Nikt chyba nie miał wątpliwości kto jest faworytem tego spotkania. Wynik tego meczu dla podopiecznych trenera Zbigniewa Markuszewskiego miał drugorzędne znaczenie w sobotę liczyła się możliwość zmierzenia się z utytułowanym rywalem.

Przez pierwsza część spotkania puławianie toczyli równorzędną walkę, jeśli tworzyła się przewaga gości to nie więcej niż na dwa, trzy trafienia. Puławianie a szczególnie Kacper Adamczuk co chwilę skutecznie zaskakiwali Marcina Wicharego, ku ogromnemu zadowoleniu publiczności, która wypełniła puławską halę do ostatniego miejsca. Co warte podkreślenia w 24 minucie meczu tablica wyników pokazywała remis 12:12, co było całkowitym zaskoczeniem zarówno dla przeciwników jak i kibiców.

Trener Orlenu Wisły – Xawier Sabate, poprosił o czas by podregulować wyjątkowo chaotycznie grający zespół niestety dla Azotów zrobił to także wyjątkowo skutecznie. Płocczanie wyłączyli z gry puławskich rozgrywających. Mniej swobody w rozgrywaniu piłki mieli Piotr Pezda i Kacper Adamczuk a Kacper Mchawrab otrzymywał mniej piłek na skrzydło. Pomimo znakomitej postawy bramkarz Azotów Wojciech Borucki nie miał większych szans z kontrującymi szczypiornistami gości.

Ostatecznie już do przerwy wicemistrzowie Polski prowadzili 16:12, by w drugiej rozgrywanej już pod swoje dyktando połowie pozwolić na zdobycie gospodarzom jedynie 7 bramek i wygrać ostatecznie 38:21. Pomimo porażki wszyscy puławianie zasłużyli na pochwałę, zagrali ambitnie i bez respektu dla uczestnika ligi mistrzów.

Azoty II Puławy-Orlen Wisła Płock 21:38 (12:16)

Skład rezerw Azotów: Borucki, Wiejak, D. Janicki – Adamczuk , Mchawrab , Pezda , Batyra , Przychodzeń , Baranowski , Kosiak, Flont, K. Janicki, Bielawski.

Z kolei pierwszy zespół Azotów-Puławy walczył o półfinał Pucharu Polski w Gdańsku, gdzie rywalem było miejscowe Wybrzeże także i w tym spotkaniu niespodzianki nie było puławianie pokonali ligowego rywala i bez większych problemów awansowali do półfinału PP. Podopieczni Bartosza Jureckiego zdominowali przeciwników i już po kwadransie prowadzili 13:6. W międzyczasie przewaga puławian wynosiła już nawet 11 trafień. Ostatecznie puławianie wygrali to spotkanie dziewięcioma bramkami i dołączyli do Orlenu Wisły i MKS Kalisz które także w sobotę zapewniły sobie prawo gry w czwórce zespołów walczących o Puchar Polski.

Energa Wybrzeże Gdańsk – KS Azoty Puławy 28:37 (12:20)

Azoty Puławy: Bogdanow , Koszowy – Panić , Podsiadło , Skrabania , Jarosiewicz , Kasprzak , Masłowski , Kaleb , Matulic , Prce , Grzelak , Titow , Seroka , Łyżwa.

Share With:
Rate This Article
No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.