PRIME SHOW MMA w Puławach? Trwa ożywiona dyskusja

Share your love

Już 10 stycznia hala widowiskowo-sportowa przy ul. Lubelskiej ma być gospodarzem 15. edycji gali PRIME SHOW MMA – jednej z organizacji freak-fightowych w Polsce. Wydarzenie zwykle przyciąga po kilka tysięcy widzów. Walki z udziałem celebrytów, influencerów i osób znanych głównie z internetowych konfliktów od lat wzbudzają skrajne emocje, a nie inaczej jest także tym razem.

Zapowiedź organizacji gali w Puławach wywołała ożywioną dyskusję w lokalnych mediach społecznościowych oraz na forach internetowych. Wśród wielu mieszkańców dominuje oburzenie – internauci określają wydarzenie jako „promowanie patologii”, „wstyd dla miasta” oraz „szkodliwy spektakl dla młodzieży”.

W debacie pojawiają się jednak także głosy odmienne. Część komentujących wskazuje, że niezależnie od kontrowersyjnego charakteru PRIME SHOW MMA, wydarzenie przyciągnie widzów z całego regionu, co może przełożyć się na realny zysk finansowy dla miasta z wynajmu hali.

W sprawie głos zabrał również UKS Szczypiorniak Puławy. W oświadczeniu podkreślono, że tego typu impreza propaguje przemoc, agresję oraz niezdrowy styl życia, w tym używki, często obecne w narracji influencerów biorących udział w walkach. Klub podkreślił, że takie wartości stoją w sprzeczności z edukacyjną rolą sportu i misją pracy z dziećmi oraz młodzieżą. Jednocześnie przedstawiciele klubu wyrazili nadzieję, że ewentualny zysk z wynajmu hali na tę imprezę zostanie przeznaczony na wspieranie i rozwój młodych sportowców w Puławach.

Spór wokół PRIME SHOW MMA nie jest nowością. W przeszłości zdarzało się już, że gale tej organizacji były przenoszone do innych miast właśnie z powodu lokalnych protestów i sprzeciwu społecznego. Działo się tak m.in. w Gorzowie Wielkopolskim w zeszłym roku oraz w Radomiu w maju bieżącego roku.

fot. archiwum

Podziel się swoją opinią

Dodaj komentarz